Mocno w tę robotę zaangażowani byli zwłaszcza dwaj architekci: doktor inżynier Stefan Walczy i inżynier Kazimierz Hurlak. Wszyscy trzej zmarli, jeden po drugim, w krótkich odstępach czasu. Do dziś nikt nie podjął ich nie dokończonego dzieła. Jak wynika z relacji żony, Feliks nie był przy otwarciu grobowca władcy polskiego, jednak ciekawość ludzka w nim zwyciężyła i jak się dowiadujemy z późniejszych zapisków, odwiedzał on często ten grób. Po raz pierwszy zaglądnięto do wnętrza grobu królewskiego 13 kwietnia 1973 roku i było to na dodatek w piątek — ten fakt ujawniam po raz pierwszy, z udostępnionego tylko mnie, ręcznie pisanego diariusza głównego archeologa wawelskiego, Stanisława Kozieła. Albowiem jako współczesny „dziejopis wawelski" właśnie ze Staszkiem dzielę komnatę w baszcie Złodziejskiej. Dowiedziawszy się, że piszę opowieść o Wawelu, zdecydował się dorzucić parę faktów, których nigdzie indziej bym nie znalazł, w żadnych protokołach ani innych oficjalnych dokumentach.